W jakim kierunku to idzie?(czyli o zamachach i atakach oraz niepotrzebnej śmierci ludzi)
W jakim my żyjemy świecie by zabijać niewinnych ludzi, by bez wyrzutów dźgnąć kogoś nożem albo w inny sposób odebrać życie. Życie nie zawsze jest dla nas łaskawe, ale nie można za to nikogo winić, Bóg mówi nam aby wybaczać bliźniemu, gniew oraz zazdrość to jedne z najczęstszych pokus. Uważam że z agresją trzeba walczyć i ją leczyć osoby nadmiernie agresywne mogą pod wpływem emocji skrzywdzić siebie albo innych, a życie to jeden z największych darów. Czemu widząc u innych przejawy agresji ignorujemy to? Czemu na świecie gdzie słychać o tylu zamachach, atakach nie potrafimy zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa? Czemu istnieją tacy ludzie, gdzie są inni z jego otoczenia? Nikt nie zauważa że ta osoba potrzebuje pomocy psychicznej. Po wypadku, jeżeli nie zabije siebie a innych, wsadzą do więzienia na przykład na dożywocie, ale przecież można było tego uniknąć odpowiednio się zabezpieczyć.
_________________________________________________________________________________
Tekst powyżej był pisany pod napływem emocji i rozpaczy dlatego jest dość chaotyczny teraz jak już emocje opadły postaram się napisać coś z rozwagą.
Za każdym razem gdy coś takiego niechcianego(ciężko mi wymówić nawet w myślał słowo które jest tutaj kluczowym tematem czyli zabicie bądź śmierć) się wydarzy wszyscy szukają winnego, oskarżają się nawzajem i obwiniają ludzi którzy nie chcieli zrobić nic złego. Wszystkim nam się wydaje że to Polski nie dotyczy i słysząc o atakach i innych przypadkach, które wydarzyły się za granicą zamiast starać się działać tak aby na pewno do tego typu sytuacji nie doszło olewamy sprawę. Myśle że wielu z nas słyszało o różnych tragediach, ludzie musieli zginąć by nastały zmiany. Jedyną osobą która może być winna zamachu jest tylko ... zamachowca, nikt inny, nie byliśmy w stanie tego przewidzieć, mogliśmy zapobiec ale już za późno najważniejsze jest teraz zapewnienie nam odpowiedniego bezpieczeństwa.
Nie wiem w jakim kierunku zmierza ten świat ale nie chce aby tak wyglądał, co się zdarzyło niestety już się nie cofnie jedyne co możemy zrobić to zadbać by nigdy nie doszło do tragedii, ludzie są rożni, musimy być tego świadomi, to dotyczy NAS, CAŁĄ EUROPE oraz CAŁY ŚWIAT.
_________________________________________________________________________________
*Mimo starań nie wyszło najlepiej ale są to bardzo świeże emocje, więc ciężko było mi pisać ten post ładnie gramatycznie, kiedy do oczu napływały mi łzy a w środku jestem cała roztrzęsiona.
_________________________________________________________________________________
Tekst powyżej był pisany pod napływem emocji i rozpaczy dlatego jest dość chaotyczny teraz jak już emocje opadły postaram się napisać coś z rozwagą.
Za każdym razem gdy coś takiego niechcianego(ciężko mi wymówić nawet w myślał słowo które jest tutaj kluczowym tematem czyli zabicie bądź śmierć) się wydarzy wszyscy szukają winnego, oskarżają się nawzajem i obwiniają ludzi którzy nie chcieli zrobić nic złego. Wszystkim nam się wydaje że to Polski nie dotyczy i słysząc o atakach i innych przypadkach, które wydarzyły się za granicą zamiast starać się działać tak aby na pewno do tego typu sytuacji nie doszło olewamy sprawę. Myśle że wielu z nas słyszało o różnych tragediach, ludzie musieli zginąć by nastały zmiany. Jedyną osobą która może być winna zamachu jest tylko ... zamachowca, nikt inny, nie byliśmy w stanie tego przewidzieć, mogliśmy zapobiec ale już za późno najważniejsze jest teraz zapewnienie nam odpowiedniego bezpieczeństwa.
Nie wiem w jakim kierunku zmierza ten świat ale nie chce aby tak wyglądał, co się zdarzyło niestety już się nie cofnie jedyne co możemy zrobić to zadbać by nigdy nie doszło do tragedii, ludzie są rożni, musimy być tego świadomi, to dotyczy NAS, CAŁĄ EUROPE oraz CAŁY ŚWIAT.
_________________________________________________________________________________
*Mimo starań nie wyszło najlepiej ale są to bardzo świeże emocje, więc ciężko było mi pisać ten post ładnie gramatycznie, kiedy do oczu napływały mi łzy a w środku jestem cała roztrzęsiona.









